Witraże Cystersów, 1.
Zaczynałam kilka miesięcy temu opowieść o średniowiecznych witrażach od momentu uroczystej konsekracji odnowionego kościoła Saint Denis.
Momentem bardzo przez wszystkich uczestników oczekiwanym było pojawienie się niezwykle ważnej osobistości ówczesnego świata, Bernarda z Clairvaux.
Jego spotkanie z opatem Sugerem było jednocześnie spotkaniem dwu koncepcji życia monastycznego.
Dminująca koncepcja kluniacka to, przy skromnym życiu osobistym mnichów, bogactwo form architektonicznych, zdobień, kosztownych materiałów.
Grupa zakonników tworząca podstawy klasztorów cysterskich odrzucała ten zewnętrzny blichtr.
W statutach zakonnych są jasne wytyczne, budowle mają być pozbawione wież, proste geometryczne formy, symetria, wyrzeczenie się wszelkiego zbytku.
Wyraziście sformułował te zasady Bernard z Clairvaux w swoim liście do Wilhelma z Saint-Thierry, zatytułowanym Apologia. Roztrząsał w nim sprawy wielkiej wagi, jak sam podkreślał.
Uważał mianowicie, że sztuka jest rzeczą niezwykle niebezpieczną dla mnicha. Niedopuszczalne jest umieszczanie w przestrzeni sakralnej żadnych fantastycznych stworów, antycznych mawiązań, obrazów świeckich itd.
Oglądanie tego wszystkiego odwraca myśli i uwagę mnicha od medytacji nad sprawami Bożymi.
Aczkolwiek nie wskazuje on konkretnie na teść i bogactwo witraży w innych kościołach, to jednak w latach 1159 i 1182 rozporządzeniem kapituły generalnej usunieto dwa zestawy kolorowych szkieł.
Cóż więc z ogromnymi czasem oknami? Ze względu na chłodny klimat musiały być zapełnione szklanymi płytkami.
Badacze tamtych czasów z jednej strony wskazują, że niebarwione szkło było tańsze, więc lepiej realizowano idee skromności wyposażenia. Z drugiej strony uzyskanie czystego bezbarwnego szkła nie zawsze było tańsze.
Zapewne jest to kwestia dostępności do technologii na danym obszarze.
Natomiast bez wątpienia chęć wpuszczenia do przestrzeni sakralnej Światła była u cystersów realizowana znacznie lepiej. Również symetryczne umiejscowienie okien po stronie wschodniej i zachodniej pozwalało na lepsze oświetlenie wnętrza.
Jak więc wyglądają owe witraże? Brak kolorowych szkieł, brak rysunków konturowych na szkłach. Każdy kształt wzoru geometrycznego, czy plecionki był uzyskany przez doskonałe posługiwanie się listwami ołowianymi.
Cystersi w poszukiwaniu kompromisu między estetyczną ascezą a chęcią udekorowania świątyni uzyskali efekt niezwykle eleganckiej powściągliwości.
Jest też rzeczą oczywistą iż w cysterskich kościołach jest jasno, są zalane światłem.
Nie zachowało się zbyt wiele oryginalnych wnętrz a tym bardziej szklanych okien z tamtych czasów.
Niestety nie umiem tu wklejać zdjęć, ale proponuję niewielki tekst opowiadający o losach cysterskich budowli.
Samym cysterskim witrażom poświęcono wiele badań i postaram się po tym krótkim wprowadzeniu wrócić do tematu bardziej szczegółowo.
..
tagi: cystersi witraże
|
|
Maryla-Sztajer |
| 8 grudnia 2022 20:58 |