-

Maryla-Sztajer : Ja z Czeladzi - próba autobiografii

Anachoreci i asceci. - Ojcowie Pustyni czyli kto?

Gdy myślimy o pustyni to zapewne pierwszym skojarzeniem jest bezbrzeżne morze piasku. Egipt - Sahara. 

Jednak pustelnicy których nazywamy Ojcami Pustyni nie mieszkali aż tak daleko, na skraju Sahary. Nawet nie jest to zjawisko typowe wyłącznie dla Egiptu. W tej opowieści poprzestanę jednak na przyjrzeniu się terytorium Egiptu.

Najpierw może jeden z moich ulubionych apoftegmatów. Cytat ze zbioru Ojca Pojmena. Sama postać wymyka się dokładnemu datowaniu. Gdyby uwzględnić wyniki analizy tamtych tekstów Ojciec ten powinien żyć około 120 lat. Jednak patrząc na wybitną jednolitość zbioru należy przypuścić, że była to jedna osoba a nie kilku ojców tego imienia. Ojciec Pojmen mieszkał na terenie Sketis, czyli w pobliżu miasta między Aleksandrią a Kairem.

 

12(586). Pewien brat rzekł do abba Pojmena: "Popełniłem wielki grzech i chcę pokutować za niego przez trzy lata". Starzec mu odpowiedział: "To dużo". Brat rzekł:"Więc przez jeden rok?". A starzec znowu powiedział: "To dużo". Pytali inni obecni: "Więc przez czterdzieści dni?" A on znowu odpowiedział: "To dużo". I dodał: "Powiadam: jeżeli człowiek nawraca się z całego serca i postanawia już więcej nie grzeszyć, to Bóg przyjmuje go i po trzech dniach."

 

Pustynia.

W Egipcie kontrast między ziemią zamieszkałą a resztą kraju był bardzo duży. Pas ziemi z dostępem bezpośrednim do Nilu, do wody w ogóle, jest wąski. Ta reszta kraju była jednak również zamieszkała, choć znacznie rzadziej. Pustynia Zachodnia znacznie się różni od Wschodniej.

W trzecim wieku Egipt był prowincją rzymską. W tej kwestii odsyłam do notek naszego kolegi, Stalagmita.

Większość kraju zamieszkiwali chłopi mówiący po egipsku, czyli wg nowszej terminologii arabskiej po koptyjsku. Elitę kraju stanowili jednak Grecy - głównie urzędnicy w dużych miastach. Oczywiście w wioskach i osadach prowincjonalnych zawsze kilka osób mówiło z konieczności również po grecku. I w dużych miastach oczywiście część ludności była dwujęzyczna.

Ci dwujęzyczni pełnili w dziejach ówczesnego Kościoła bardzo ważną rolę. Kraj był chrześcijański w znacznym stopniu, ale bez ich udziału synteza dorobku chrześcijańskiego nie była by możliwa. Miasta w nowym kształcie były ogólnie słabsze (również ekonomicznie) niż np miasta Syrii. Ta słabość miast powodowała również słabość "miejskiego" chrześcijaństwa.

Historia chrystianizacji całego kraju jest niezmiernie ciekawa, wracam jednak do tytułowych Ojców Pustyni.

Pas ziemi w pobliżu Delty Nilu leżący w niewielkim oddaleniu od ziemi uprawnej, był pokryty osadami ludności chcącej oszczędzić w ten sposów zasób ziemi uprawnej. Było tam wiele dawnych, opuszczonych budowli sakralnych, jak też wsi opuszczonych z racji zniszczonego dawnego systemu irygacyjnego.

Tam uciekali z miast - np przestępcy. Uciekali też chłopi w porze żniw - by wymusić lepsze warunki pracy. Nikt jednak nie osiedlał się tam na stałe - aż do czasu.

Słowo 'anachoresis' oznacza wycofanie się, odejście. 

Ci którzy postanowili osiedlić się w tych trudnych warunkach, w zasadzie najdalej od miast, na terenach 'eremos' czy inaczej 'paneremos' (głęboka pustynia) to asceci. 

Ta niegościnna ziemia w okolicach Wadi Natrum (Dolina Nitryjska) ofiaruje przybyszowi zbiorniki wodne wypełnione nasyconą sodą lub solą. Od wieków przybywano tu po sodę właśnie. Woda do picia nadawała się gdy ją oczyszczono z sody i soli.

To ten teren razem z miastem nazywany był Sketis. Gdy czytamy iż któryś z Ojców tam mieszkał to oznacza to dość znaczny obszar. Dzięki temu miejsca zamieszkania poszczególnych Ojców - ascetów pozostawały w znacznej nieraz odległości od siebie. Wiele apoftegmatów opowiada o rzadkich wzajemnych wizytach, jako o wydarzeniach wielkiej wagi. Padały podczas takich spotkań ważkie słowa, czasem nawet całe zdania. Ojcowie Pustyni nie byli ludźmi rozmownymi.

Przytoczona przeze mnie wyżej opowieść dobrze ilustruje tę oszczędność słowa, typową nie tylko dla Abba Pojmena, ale dla wszystkich Ojców.

Gdy słowa są przemyślane, przemodlone, nie potrzeba ich wiele. No i oczywiście znacznie łatwiej je zapamiętać, powtarzać, zanim zostaną utrwalone na piśmie.

Stąd wielką wagę miało działanie osób dwujęzycznych, mogących koptyjskie opowieści zapisywać w języku greckim, znacznie przecież powszechniejszym. Dorobek Ojców Pustyni został włączony do dorobku całego chrześcijaństwa.

 

Musimy mieć swiadomość, że chrześcijaństwo znacznie szybciej przyjęło się na wsiach niż w miastach. Tamtejsi Egipcjanie, mieszczanie, trzymali się tradycyjnej religii. Trudno mi prześledzić dokładnie proces upadku religii dawnego Egiptu. W końcu IV wieku ciągle istnieją, nawet jakby wzmocnione, zwarte pogańskie środowiska. Mnisi chrześcijańscy jeszcze w połowie V wieku znajdują całe pogańskie wsie, i nietknięte choć już raczej puste, stare świątynie.

 

Z drugiej strony w Egipcie bardzo szybko rozwinęły się struktury kościelne. Znacznie mocniejsze i dojrzalsze niż gdzie indziej. Biskupi urzędujący w miastach są ściśle podporządkowani aleksandryjskiemu patriarsze. Zwłaszcza od czasu świętego Atanazego, człowieka wielce energicznego i konkretnego.

Sama Aleksandria odgrywała w ówczesnym kościele wschodnim rolę wiodącą.

Opowieść o tamtych czasach można by snuć długo. Koniecznie jednak muszę napisać iż siła teologiczna środowiska greckiego, aleksandryjskiego, mocno oddziaływała na mnichów zwanych Ojcami Pustyni. 

Przy czym w drugą stronę działał z kolei bardzo mocno neoficki entuzjazm i świeża atmosfera towarzysząca chrześcijaństwu.

Porzucenie świata i realizowanie ideałów Ewangelii na pustyni wzbogacało kulturę duchową tworzoną  w Aleksandii. Myśl Ojców Pustyni i myśl teologiczna Orygenesa współgrają ze sobą.

Warto pamiętać, że wkrótce i na obrzeżach miasta powstaną klasztory dla mieszkańców wielkich miast, nie czujących się na siłach by iść na pustynię.

 

Już wtedy mieszkańcy metropolii czuli dyskomfort i niemożność realizowania swoich potrzeb duchowych w zgiełku wielkiego miasta.

.

http://maryla-sztajer.szkolanawigatorow.pl/gerontikon-obraz-pola-bitwy-wtedy-i-dzis

To moja dawna notka z obietnicą powrotu do tego tematu. Myślę ze to nie koniec tematu duchowości tamtego czasu i obszaru.

.

 

 



tagi: ojcowie pustyni egipskiej  

Maryla-Sztajer
8 czerwca 2018 19:41
11     643    10 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Stalagmit @Maryla-Sztajer
9 czerwca 2018 02:00

Dziękuję za wspaniały teskt. Zamiesczam ilustracje:

Rozwój wczesnego monastycyzmu chrześcijańskiego, mapa

św. Pachomiusz

Kapliczka w jaskinii św. Antoniego Pustelnika

Jaskinia św. Antoniego Pustelnika

św. Atanazy z Aleksandrii

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Stalagmit 9 czerwca 2018 02:00
9 czerwca 2018 08:55

Pięknie dziękuję za zdjecia.  Mam w pamięci Pana obietnicę pisania o prowincji Egipt. To by rozjasnilo tło polityczne i gospodarcze. ..

Bo ruch ku pustyni, taki masowy, jest zdumiewajacym fenomenem. Trudno przecenić jego znaczenie dla Kościoła Powszechnego. 

Od lat wracam do czytania apoftegmatow , pomyślałam jednak ze chcąc je tutaj przywoływać czasem  - a są bardzo aktualne zawsze - muszę napisać jakiś tekst, tło ruchu anachoreckiego.

Nie wiem czy dokonałam trafnej selekcji z ogromu materiału. ...Ale....zawsze coś. I zawsze przywołując kolejnego Ojca mogę coś uzupełnić. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Maryla-Sztajer
9 czerwca 2018 09:34

Dystans do świata realizowali w sposób bardzo dosłowny.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Grzeralts 9 czerwca 2018 09:34
9 czerwca 2018 10:20

Właśnie. ..za niektórymi szły tłumy. Ich pustelnie były oblegane:)))

Będę fo tego teraz wracać bo akurat znowu czytam,  coś się bardzo niezwykłego wyłania. Pamietalam z dawniejszych lektur i będę próbować w miarę wolnego czasu pisać :)).

.

 

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @Maryla-Sztajer
9 czerwca 2018 11:23

Bardzo się cieszę, że porusza Pani ten temat. Pozwolę sobie uzupełnić Pani notkę o to, co wiem ze studiów w Instytucie Monastycznym.

Najpierw sam Egipt. To była jedna z najbogatszych rzymskich prowincji. Standart życia zwłaszcza na wsi był wysoki. Świadczy o tym wysoka liczba nauczycieli właśnie na egipskiej prowincji. W starożytności edukacja była w całości opłacana z kasy prywatnej. Ten kto posyłał dzieci płacił. W Egipcie warstwa bogatych wieśniaków była liczna. W ogóle tzw. średnia klasa według dzisiejszych określeń w Egipcie dobrze się miała. To bardzo ważne! Język grecki był powszechnie znany i głęboko penetrował peryferie Egiptu. Zresztą inaczej nie byłoby rynku dla nauczycieli i korepetytorów.

Po drugie Egipt był najbardziej schrystianizowaną prowincją. Kościół w Egipcie stał bardzo mocno. Patriarchat aleksandryjski to najsilniejszy patriarchat w czasie rodzenia się ruchu monastycznego. Nie zapominajmy, że Egipt to ojczyzna zarówno greckiego przekładu Starego Testamentu (Septuaginta) jak i ziemia Orygenesa.

Po trzecie anachoreci nie żyli na głębokiej pustyni. Żyli na odludziu, gdzie pustynia stykała sie z terenami kultywowanymi. Anachoreci mogli mało jeść, ale musieli pić. To warunek przeżycia w tamtejszym klimacie. W ekstremalnych przypadkiu stałe i pewne żródło wody pitnej nie mogło być dalej niż dzień drogi, tak by wieczorem pustelnik był z powrotem w swojej celi.

Po czwarte głównym zadaniem anachorety było rozważanie i zgłębianie treści Pisma św. tzw. medytacja. Dlatego musieli umieć czytać i pisać. Zwłaszcza w początkach ruchu monastycznego było to bardzo ważne. W póżniejszych czasach mogli się uczyć od innych ojców pustynii znajomości Biblii na pamięć. Stąd decydujące jest to, że w Egipcie była gęsta sieć nauczycieli greki i byli bogaci wieśniacy i silny Kościół. Pierwsze pisma anachoreckie czy też pachomiańskie to pisma w języku greckim. Najpierw literatura monastyczna rozwinęła się w języku greckim. Koptyjski wchodzi na scenę znacznie póżniej, kiedy Imperium Rzymskie zaczyna się dezintegrować. Do dzisiaj w Kościele Koptyjskim biskupem może zostać tylko mnich, jako ten, który z natury umie czytać i rozumieć Pismo św. Od kapłana domagano się przede wszystkim znajomości świętych obrzędów. To było na pierwszym miejscu. Natomiast anachoreta to ten, który przeżuwa (podobnie jak owca czy krowa) Pismo św. Może dla nas to obraz zbyt drastyczny ale mnisi często się na ten właśnie przykład powoływali.

Po piąte anachoreci byli materialnie niezależni. Utrzymywali się z własnej pracy. Byli bardzo dobrze sprzężeni z lokalnym rynkiem (od wyplatania koszyków czy robienia kapci, po pisanie podań do instytucji państwowych w imieniu innych). Bardzo szybko z powodu ich stylu życia następowała kumulacja kapitału dlatego byli często okradani. To było ważne zaplecze finansowe dla Kościoła aleksandryjskiego. Zresztą do dzisiaj w Kościele Koptyjskim istnieje formalny zakaz wspierania mnichów jałmużną. Anachoreta miał utrzymać siebie i jeszcze mieć na datki dla ubogich. Więzy społeczne anachoretów z lokalną społecznością były bardzo silne, często ku ich własnemu utrapieniu.

To byłoby tyle. Tak gwoli uzupełnienia tego co Pani wcześniej zapodała.

zaloguj się by móc komentować


Maryla-Sztajer @mniszysko 9 czerwca 2018 11:23
9 czerwca 2018 11:30

Pięknie dziękuję za komentarz. Pisząc swój tekst musiałam dokonać dramatycznej selekcji materiału. .

Ale przyznaję ze do informacji o gęstej sieci nauczycieli  nie dotarłam. .

A to trochę inaczej mi rysuje początki ruchu monastycznego.

To bardzo ważne,  bo będę wracać do tematu, i uniknę pewnych stwierdzeń błędnych. 

Jeszcze raz bardzo za tę informację dziękuję :).

.

 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Stalagmit 9 czerwca 2018 02:00
9 czerwca 2018 17:40

Rzeczywiście monastycyzm dosyć wcześnie dotarł do Irlandii, a tekst [tego utworu] sugeruje, że starszy mnich snuje swoją opowieść w Rumunii, więc biorąc pod uwagę, że istotny przekaz jest w sferze pop możliwe, że rozwój wczesnego monastycyzmu nie zatrzymał się na Konstantynopolu jak pokazuje mapka.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Kuldahrus 9 czerwca 2018 17:40
9 czerwca 2018 20:15

Prawda? Też patrzyłam na daty na mapie Irlandii. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @Maryla-Sztajer
9 czerwca 2018 21:30

A skąd pochodził klasyk zachodniej literatury monastycznej Jan Kasjan na koniec osiadły w Marsylii?
To są tereny dzisiejszej Rumunii. Monastycyzm ekspandował wszędzie tam, gdzie sięgały rzymskie wpływy.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Maryla-Sztajer
9 czerwca 2018 21:37

http://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-23c.php3

.

Tutaj o Janie Kasjanie w czytelni brewiarza. 

Rumunia 

.

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować