-

Maryla-Sztajer : Ja z Czeladzi - próba autobiografii

PAMIĘĆ ODNAJDYWANA - Św Jan od Krzyża, Ciemna noc niewoli w Toledo

Wiosna roku 1578 Jan w dalszym ciągu przebywał więziony w celi toledańskiego klasztoru. Najgorsze minęło. Ciemna noc próby była za nim.

Dostał też nowego strażnika, który po zapoznaniu się ze stanem więźnia, dał Janowi się umyć po raz pierwszy od czasu uwięzienia. Dał też czystą szatę. Pozwolił na spacery po korytarzu. 

Wdzięczny niezmiernie Jan podarował strażnikowi drewniany krzyżyk, który nosił pod szatą.

Strażnik na prośbę Jana przyniósł Mu też materiały do pisania.

Jan tak opisał swoją udrękę.

 

Nad brzegami rzek płynących

W Babilońskiej ziemi

Siadłem w smutku pogrążony,

Ze łzami gorzkimi.

 

Przypomniałem święty Syjon.

Kres mojej miłości,

A na słodkie to wspomnienie

Wzmógł się płacz żałości...

 

I dla Ciebie jam się budził

I znowu umierał -

Tyś mi bowiem dawał życie

I znowu odbierał.

 

Cieszyli się ludzie obcy,

Chcieli słyszeć pienia,

Co się wznoszą na Syjonie

W hymnach uwielbienia.

 

Powiedzcie mi jak mam śpiewać

Wam pieśń uroczystą.

Kiedy serce moje tęskni

Za ziemią ojczystą?

 

(Św. Jan od Krzyża, Nad rzekami Babilonu)

 

Nieustannie pogarszał się jego stan fizyczny. Torturowany i osłabiony wiedział, że musi coś zrobić. Zaczął planować ucieczkę.

Dziś nazwalibyśmy ją - brawurową. I co najważniejsze - udaną.

.

 



tagi: św jan od krzyża 

Maryla-Sztajer
14 lutego 2018 23:12
24     834    7 zaloguj sie by polubić
komentarze:
ainolatak @Maryla-Sztajer
14 lutego 2018 23:22

piękny wpis na dziś

szkic autorstwa św. Jana od Krzyża

zaloguj się by móc komentować

eska @Maryla-Sztajer
15 lutego 2018 02:22

Tak naprawdę to gdyby nie ta szalona i wściekle uparta kobieta, św. Teresa z Avili, to w życiu by mu się nie udało uciec.
To ona mu pomogła!  Uwielbiam św. Teresę :)

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @eska 15 lutego 2018 02:22
15 lutego 2018 06:18

Freud coś by o tym mógł powiedzieć ;) 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Grzeralts 15 lutego 2018 06:18
15 lutego 2018 08:58

Kocham św Teresę z Avila. Tyle jej zawdzięczam...brak słów. Super baba.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @eska 15 lutego 2018 02:22
15 lutego 2018 08:58

Ja też.

I mnie też pomogła uciec:).

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @ainolatak 14 lutego 2018 23:22
15 lutego 2018 08:59

Dlatego dałam tę notkę.

Dziękuje.

.

 

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Maryla-Sztajer
15 lutego 2018 09:08

A teraz dotknęła Pani mojego największego wstydu, bo zacząłem czytać św. Jana od Krzyża, ale to tak świętę, że nie zdzierżyłem i czeka na kupce wstydu.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @parasolnikov 15 lutego 2018 09:08
15 lutego 2018 09:18

Jan jest trudny z tego powodu, że trzeba zmienić swój punkt patrzenia. Nie można go czytać 'z zewnątrz' bo wszystko działo się w Jego duszy.

Nie wiem jak to wyrazić, zeby nie zabrzmiało durnie - trzeba czytać własną duszą. Ona się będzie zmieniać w trakcie .... Jeśli nie damy rady się zmienić to nie damy rady Go przeczytać.

Oczywiście można przelecieć oczami po tekscie, ale nie o tym mowa.

Ja gdzieś tam ugrzęzłam....ale i tak bardzo dużo dostałam

.

 

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Maryla-Sztajer 15 lutego 2018 09:18
15 lutego 2018 09:46

W tym jest właśnie największy problem. Z 'zewnątrz' by to było bardziej do zniesienia.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @parasolnikov 15 lutego 2018 09:46
15 lutego 2018 10:03

Od wewnątrz jest ....cudownie....tylko potrzeba świadomosci, ze Bóg i tak wszystko w moim wnętrzu widzi. Nawet to czego sama nie widzę. Trochę dziwnie się czujemy stojac przed kimś całkiem nago. Wymaga przełamania 'w sobie' ...jakiegoś puszczenia czy roztopienia lodowego korka w nas.... by się nie kulić ze wstydu. By z tym co mamy w sobie nie uciekać, tylko odwrotnie - iść w jego stronę - po ratunek.

.

Poza tym to taka ULGA....że nie muszę nic taić. On wie. Pomoże naprawić to czego nie akceptuje.

.

Jezu Ufam Tobie

:).

.

 

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Maryla-Sztajer 15 lutego 2018 10:03
15 lutego 2018 10:11

No jeszcze mnie chyba trochę pracy czeka :)

zaloguj się by móc komentować


jolanta-gancarz @Maryla-Sztajer
15 lutego 2018 10:40

Św. Jan od Krzyża łączy pokolenia;-))). Piękne.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @jolanta-gancarz 15 lutego 2018 10:40
15 lutego 2018 11:16

W moim przypadku to najpierw 'wina' Jana Pawła 2.... Skoro ks. Wojtyła mógł się tak zawziąć zeby Jana czytać w orginale - ucząc się specjalnie języka hiszpańskiego....to mogę i ja po polsku:))

A duga winna to Teresa z Avila..... W jej ksiazce Jan tak pięknie wyglada ....:)))

A ja się z Nią zaprzyjaźniłam. Takimi zygzakami idziemy - prosto;).

.

 

zaloguj się by móc komentować

eska @Maryla-Sztajer 15 lutego 2018 08:58
15 lutego 2018 11:18

Jest taka opowieść o św. Teresie:

Otóż ona, jako osoba już bardzo wysoce zaawansowana w rozwoju duchowym (i już wtedy przełożona klasztoru), miewała podobno momenty lewitacji w trakcie swoich doświadczeń mistycznych. Pewnego dnia akurat była w kuchni klasztornej, gdzie smażono ryby na posiłek. I tam ją "dopadło", czyli uniosła się nieco nad posadzką, stojąc przy kuchni. Pozostałe siostrzyczki padły na kolana, a Teresa, oprzytomniawszy, strasznie je objechała, że na to pozwoliły, ale jednocześnie przeprosiła, mówiąc:

WSZYSTKO trzeba robić z najwiekszą uwagą!
Jak smażysz rybę, to smaż ją uważnie! Jest czas na kontemplację i czas na smażenie ryb!

Nie wiem, czy coś podobnego miało miejsce - czy to tylko legenda, ale dla mnie to jest czysty Zen :)))
 

 

zaloguj się by móc komentować

eska @parasolnikov 15 lutego 2018 09:08
15 lutego 2018 11:31

Jest taka książka Thomasa Mertona > "Szukanie Boga".  
Moim zdaniem bardzo dobre wprowadzenie do tematów Karmelu, życia i doświadczeń św. Jana od Krzyża, Św. Teresy i innych wielkich mistyków. Warto przeczytać, zanim się człowiek zabierze do pism Świętych, bo ułatwia zrozumienie przekazu, który czytany " z biegu", bez przygotowania - jest faktycznie bardzo trudny. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @eska 15 lutego 2018 11:18
15 lutego 2018 11:34

Ona kiedyś prosiła Jezusa - nie teraz. 

Wszystko sama spisała na polecenie spowiednika w Księdze Życia. Fantastyczna lektura. Poszukaj:))

.

 

zaloguj się by móc komentować

emi @eska 15 lutego 2018 11:31
15 lutego 2018 14:07

@parasolnikow

A jeszcze przedtem, na sam początek drogi powrotnej, tego samego autora "Siedmiopiętrową górę", o tym jak sam Tomasz Merton odnalazł Boga.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @emi 15 lutego 2018 14:07
15 lutego 2018 15:41

Głównie chodzi o odwagę zawierzenia Bogu

.

 

zaloguj się by móc komentować

emi @Maryla-Sztajer 15 lutego 2018 15:41
15 lutego 2018 20:59

Tak

 i nic nie jest tu bardziej pomocne niż dobra lektura (ze Słowem na pierwszym miejscu).  W miarę czytania i słuchania Pan Bóg daje rozeznanie prawdy.  Później to już "tylko" wola i odwaga, modlitwa o odwagę.

zaloguj się by móc komentować


qwerty @eska 15 lutego 2018 11:18
16 lutego 2018 08:28

to żaden zen; na co dzien obserujemy osoby, które wykonywane proste czynności łączą z wysiłkiem mózgu nie związanym z daną czynnością i jest tzw. zawieszenie się osoby, bywa że w tle są zmiany neurologiczne [np. padaczka]; praca mózgu oraz jego 'fizykalne ' oddziaływanie to świat ciągłych zdziwień i zadziwień; niektórzy obdarowani są zdolnościami 'interdyscyplinarnymi' i nawet o tym nie wiedzą

zaloguj się by móc komentować

qwerty @emi 15 lutego 2018 20:59
16 lutego 2018 08:30

to jest dobre podsumowanie i na dodatek działa realnie

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować