-

Maryla-Sztajer : Ja z Czeladzi - próba autobiografii

PAMIĘĆ ODNAJDYWANA - Harley Davidson i wyplute pestki

Czytamy w różnych okolicznościach, miejscach. Mamy ulubione fotele i lampy.

Snując wspomnienia o swych dawnych lekturach, wróciłam pamięcią do miejsca ulubionego, cudownego. Dostępnego tylko w porze dojrzałych wiśni.

Gdy w ogrodzie Dziadziusia dojrzały wiśnie na pięknej pannie-szklance o nisko zwisających gałęziach, rozkładałam pod nią drewniany leżak o fikuśnej konstrukcji. Regulowane nachylenie oparcia, lniane, pasiaste płótno. Luksus wczesnych wakacji.

Pod ręką, na wypolerowanym ze starości ogrodowym, prostym, drewnianym stołku leżała książka przygotowana do czytania. Zaczynałam jednak od zrywania ze zwisających ku mnie gałęzi, dojrzałych wiśni. Plułam pestkami przed siebie, po objedzeniu najbliższej gałęzi trzeba było przesunąć leżak trochę dalej. W międzyczasie oczywiscie już czytałam. Bardzo starałam się, by na ten święty czas mieć jakieś grube księgi, by radość czytania nie została zbyt szybko zakłócona przez napis koniec na ostatniej stronie.

Wakacje mają swoje prawa. Ktoś zagladał pod wieczór na podwórko, wypatrując czy jestem w ogrodzie. Czas na spacer, na dziewczyńskie pogwarki...

Przyznam się, choć po latach dalej mi wstyd. Jeśli lektura kończyła się zwyczajnie, napisem KONIEC, to sprzątałam po sobie, te wyplute pestki też. Ale jeśli trzeba było szybko wbiec do domu by się ubrać, to pestki sprzątał Dziadzio. Gadał i narzekał na to - wyłącznie do siebie - choć na tyle głośno, bym słyszała. Ale co tam, trzeba było już biec:)

Nie mam pojęcia, czemu nigdy mnie nie zatrzymał jakąś uwagą: sprząta się po sobie, moja panno?:)

Te popołudniowo wieczorne wyjścia były czasem szalenie atrakcyjne. Gdy starszy brat koleżanki, już pracujący, kupił sobie ciężki motocykl, było jak pamiętam, wielkie święto. W dodatku przewiózł mnie do końca ulicy i z powrotem. Pękałam z dumy. 

O tych motorach gadali cały czas. Nazwy tych dostępnych w sprzedaży obijały się stale o nasze uszy. Co jakiś czas któryś brat czy kuzyn demonstrował swój zakup. Szaleństwo.

Jednak w ucho wpadała nazwa wymawiana tylko przez niektórych. Prawie jak klub wyznawców modlących się do dalekiego bożka.

Harley Davidson.

Dopiero kilka lat później, już we Wrocławiu dowiedziałam się co to za cudo. Powędrowałam w inny świat.

 

Opowiem później o lekturach i innych magicznych, uwodzicielskich elementach, funkcjonujących głównie w dalekim świecie. Ale jakieś okruchy spadały i na mnie:)

 

 

 



tagi: lektury wspomnienia 

Maryla-Sztajer
11 lutego 2018 10:45
32     909    5 zaloguj sie by polubić
komentarze:
tadman @Maryla-Sztajer
11 lutego 2018 11:00

Inne odczytanie książek Sienkiewicza, Żeromskiego, czy Wańkowicza tak mnie zafrapowało, że napisałem Gospodarzowi iż coś takiego powinno być ubrane w książkę. Nawet przytaknął, ale stwierdził, że nie mieści się to w jego planach. :(
A tu pani Maryla Sztajer wchodzi ze swoimi wrażeniami z czytania książek i jest świetnie, bo ilość komentarzy świadczy, że ludziska chcą wymieniać się wrażeniami.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @telok 11 lutego 2018 10:52
11 lutego 2018 11:08

Jakoś nie...wycierałam ręce:)) Po to był ten stołeczek obok. Szkalna z kompotem, szmatka wilgotna itp przybory;))

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @tadman 11 lutego 2018 11:00
11 lutego 2018 11:10

Będę te wspomnienia dalej spisywać. Ale tyle szufladek mi się otwiera w pamięci.... troszką muszę pilnować tego, co chcę przekazać pod tymi gawędami:))

No i  --- Piszcie Wy też,co było czytane WTEDY

.

 

zaloguj się by móc komentować

tadman @Maryla-Sztajer
11 lutego 2018 11:10

Miejsce czytania. Moim ulubionym meblem do czytania książek był fotel ze skórzanym siedziskiem, pod którym była fikuśna konstrukcja nośna z rafii, upleciona tak gęsto, że wyglądało to jak  tkanina. Dookoła było oparcie tworzące jakby dużą literę D, oczywiście otwartą od przodu. Siedziałem poprzecznie do ogólnie przyjętego zwyczaju używania tego mebla, nogi były przewieszone przez poręcz, a książka spoczywała na kolanach. Czytanie czasami wspomagały mordoklejki.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @telok 11 lutego 2018 11:10
11 lutego 2018 11:12

Wy też piszcie... ja nie sprawdzam nic do notek. Piszę co mi zostało w pamięci. Jeden do jeden:)

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @tadman 11 lutego 2018 11:10
11 lutego 2018 11:14

A wiesz, w Łańcucie, jak się jakoś specjalnie poprosi , wpuszczają do biblioteki. I tam jest kolekcja czasem bardzo dziwnych mebli służących do siedzenia przy czytaniu.

Warto zobaczyć.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @telok 11 lutego 2018 11:10
11 lutego 2018 11:15

Autostop....nigdy nie pozwolono by mi...ale 'się słuchało' :))

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @telok 11 lutego 2018 11:16
11 lutego 2018 11:25

Tamten na którym jechałam pierwszy raz w życiu był najcięższy w PRL w latach 60-tych...nie pamietam nazwy.

A reklama fajna:).

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @telok 11 lutego 2018 11:28
11 lutego 2018 11:39

Lub SHL M11... Bo wygodnie siedziałam z tyłu.. Miałam miejsce i na nogi wystarczające. Na pewno się nie przytulałam do kierowcy ...nie wypadało. I nie mogła bym skorzystać z zaproszenia..i samo zaproszenie by nie padło

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Maryla-Sztajer
11 lutego 2018 12:11

Teraz sobie uświadomiłam czemu nie plamiłam książek... Pamięć się odnalazła:))

Przecież zrywałam z gałęzi za ogonek.... A pestkami plułam 'na odległość'...;).

.

 

zaloguj się by móc komentować

tadman @telok 11 lutego 2018 11:28
11 lutego 2018 12:53

Mógł być jeszcze . Kiedyś były dwa siodełka z tyłu był kabłąk do trzymania się, a później były już kanapy. Sąsiad miał dobrze utrzymanego poniemieckiego zuendappa z koszem. Czynionym hałasem przebijał go tylko traktor lanz bulldog (ursus 45).

https://www.youtube.com/watch?v=0POdS2v3NN0;t=1m14s

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @telok 11 lutego 2018 12:25
11 lutego 2018 13:05

Aleszszsz.... przypomniał mi Pan :))

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @telok 11 lutego 2018 11:43
11 lutego 2018 13:07

To był górnik, po technikum a nie po zawodówce. Stać go było.... Potem już się żenił. Były inne wydatki, wiadomo

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @telok 11 lutego 2018 13:13
11 lutego 2018 13:19

A tego nie pamiętam.

Tam 'cała ulica' czyli panowie, wyszła oglądać. Nikt na początku nie poprosił : daj się przejechać. Panom starszym trochę od niego, ale z np motorowerami, nie za bardzo wypadało dać się wozić. Siostry nie mógł...bo by było samolubstwo. To zostałam ja - akurat z wizytą i w rybaczkach.

Zreszta wszyscy patrzyli...Do końca ulicy nie było daleko..ale i kobiety z okien. Nie mogłam sobie pozwolić na żaden błąd:)))

.

 

zaloguj się by móc komentować


tadman @telok 11 lutego 2018 13:22
11 lutego 2018 13:38

Jestem za SHL, bo mimo iż motor miał kanapę to miał też pasek z dermy do trzymania się dla pasażera.

Marylu, jest pamięć wewnętrzna i zewnętrzna, za tą ostatnią robimy razem z telokiem. :)

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Tytus 11 lutego 2018 13:34
11 lutego 2018 13:39

Motor piękny:))

Ale ten kolega kupił nowiutki. I to był rok ...może 64 czy 65...Potem już nie, bo nasze szkolne drogi się rozeszły....Gr. poszła do innej szkoły i już nie było okazji do takich wizyt niespodziewanych. Zresztą ja niedługo potem wyjechałam

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @tadman 11 lutego 2018 13:38
11 lutego 2018 13:42

Właśnie ten pasek wydaje mi się znajomy... Skądś bylo to pytanie we mnie o stosowną pozycję na motorze,,,  I chyba ten pasek rozstrzygnął że wsiadłam. Przy dwu osobnych siodełkach nie było by kwestii

.

Aha....a jego siostra miała sukienkę wąską.. NIe była odpowiednio ubrana. Ja w rybaczkach. Chyba to wszystko razem:))

.

 

zaloguj się by móc komentować


adamo21 @Maryla-Sztajer
11 lutego 2018 14:36

Ludzie na HD-ach, szczególnie w płd stanach Stanów, to skrajne przeciwieństwo tych tam kiedyś marzacych o eshaelce, junaku lub wuesce, a jeszcze bardziej czytajacych Coryllusa i jego sympatyków jak np Pani lub ja sam. Co nie zmienia faktu, że łatwo jest wyobrazić sobie czereśnie,  książki, seniorów rodzinnych i rybaczki na motorze podziwiane przez tzw cała ulicę.  Były czasy.

Text do porannej kawy, jak ulał. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @adamo21 11 lutego 2018 14:36
11 lutego 2018 14:48

Ten HD wróci w ........to tylko niedzielny wstęp do poważniejszych rozwazań. 

Dzięki:)

.

 

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @telok 11 lutego 2018 11:16
11 lutego 2018 22:15

Mój ojciec miał WSK. Mama też jeździła, dopóki jej się motor w szczerym polu na parę godzin nie rokraczyl. Od tej pory miała dosyć.  Moje pierwsze jazdy motorem "na sandwicha", ja pomiędzy rodzicami,  miałam mniej niż 5 lat.

Zapach benzyny kojarzy mi się z ojcem. Jak poczuje benzynę,  która wyciekła komuś z motocykla, od razu przypominają mi się dobre chwile z ojcem. Motor to przygoda.

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @telok 11 lutego 2018 10:52
11 lutego 2018 22:20

Damy potrafią sobie poradzić. 

1:02

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Rozalia 11 lutego 2018 22:15
11 lutego 2018 22:29

No to jutro Was 'zastrzelę' mam nadzieję...........przygodą:))...:(((...

.

 

zaloguj się by móc komentować


DYNAQ @Maryla-Sztajer
12 lutego 2018 08:26

Dorzucam''Pannonię'' i ''Jawę''.

zaloguj się by móc komentować


Maryla-Sztajer @Grzeralts 12 lutego 2018 07:23
12 lutego 2018 11:12

Aż się prosi jakaś Galeria zdjęć motocykli:)) Wszystkie ciekawe:)

.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Maryla-Sztajer 12 lutego 2018 11:12
12 lutego 2018 11:34

Na motocyklu nigdy nie jeździłem i nie zamierzam, ale w pokoju bym sobie postawił takiego odrestaurowanego klasyka :)

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Grzeralts 12 lutego 2018 11:34
12 lutego 2018 13:46

Prawda? Są piękne. HD miał być tylko pretekstem, a tu tyle pięknych zdjęć:)

Niestety nie wiem, jaki motocykl miał przed wojną mój Dziadziuś. Związane z nim były pewne opowieści, jeśli podawał przy tym nazwę, to zapomniałam

.

 

zaloguj się by móc komentować

DYNAQ @Maryla-Sztajer 12 lutego 2018 13:46
12 lutego 2018 20:06

To mógł być polski ''Sokół''  125,albo 600 albo 1000. ''Sokół 1000'' wjechał na Kasprowy Wierch...

A zapomnieliśmy jeszcze o emzetce i Avo Simson...

zaloguj się by móc komentować

DYNAQ @DYNAQ 12 lutego 2018 20:06
12 lutego 2018 20:09

Aaaa ,nie,125 to już powojenny.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować