-

Maryla-Sztajer : Maryla-Sztajer

Optymizm i dobra energia

.

http://www.rafalmaciak.pl/rekolekcje-ignacjanskie-czyli-po-co-milczalem-5-dni/

 

Po dzisiejszej rozmowie z Wolframem u Coryllusa pozwalam sobie wkleić tekst cudzego bloga.

Lepiej napisany niż ja bym w tej chwili była w stanie to zrobić.

 

Pozdrawiam inspiratora - Wolframa

.

 



tagi:

Maryla-Sztajer
13 stycznia 2020 15:46
26     638    4 zaloguj sie by polubić
komentarze:
olo @Maryla-Sztajer
13 stycznia 2020 22:10

to z cwiczeniach duchowych sw. ignacego loyoli?

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @olo 13 stycznia 2020 22:10
14 stycznia 2020 05:55

Tak. Tam jest taki etap w trakcie ćwiczeń....jak mieć...nie wyrzekać się majątku itd....nauka o dwu sztandarach. Tak się to nazywa.

To po czytaniu ostatniego Coryllusa i Wolframa.

.

 

zaloguj się by móc komentować


olo @Maryla-Sztajer 14 stycznia 2020 05:55
14 stycznia 2020 09:43

nawet mam ta ksiazke, ale jeszcze nie wiem po co

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @olo 14 stycznia 2020 09:43
14 stycznia 2020 09:48

Mogę napisać o tych dwu sztandarach, ale teraz bardzo mi serce dokucza. Za kilka dni.

Jeśli Pan chce.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @olo 14 stycznia 2020 09:43
14 stycznia 2020 09:59

To od strony rozumowej dosyć proste: skoro wszystko należy do Boga, to i materialne dobra powierzone nam wymagają takiej samej troski, dbałości i rozwijania jak dobra duchowe. Szkopuł w tym, że mamy też psychikę, a w niej już prosto nie jestem. I nie podlega bezpośredniej kontroli rozumu. Nad oboma trzeba pracować w czasie ćwiczeń, bo tylko duch ma nad oboma bezpośrednią kontrolę.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @olo 14 stycznia 2020 09:43
14 stycznia 2020 10:21

https://czechowice.jezuici.pl/?p=619

 

Może żeby nie było, że znów piszę tekst osobisty, tutaj są wskazówki.

To z Czechowic Dziedzic...z ośrodka rekolekcyjnego.

.

 

zaloguj się by móc komentować


olo @Maryla-Sztajer 14 stycznia 2020 10:21
14 stycznia 2020 10:35

tego sie bez olularow czytac nie da

zaloguj się by móc komentować

olo @Grzeralts 14 stycznia 2020 09:59
14 stycznia 2020 10:52

przerabiales te cwiczenia?

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @olo 14 stycznia 2020 10:52
14 stycznia 2020 11:00

Te nie. Ale wiem, po co są i o co w tym chodzi. W każdym razie dróg na skróty tu nie ma. Możesz wybrać inne ścieżki, duchowość ignacjańska nie jest opcją jedyną i niekoniecznie najlepszą dla każdego. Bez odpowiedniego powołania to w ogóle pomysł średni IMO, ale rozwijanie duchowości na własną rękę jest pomysłem zdecydowanie gorszym. 

zaloguj się by móc komentować

olo @olo 14 stycznia 2020 10:35
14 stycznia 2020 11:12

jesli pominac koszmarna czcionke, to tam sporo ostrzezen jest

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @olo 14 stycznia 2020 10:35
14 stycznia 2020 11:15

Ja powiększam tekst na ekranie. Ale ja te zasady znam na własnej skórze.

Dlatego dałam link żeby był ,,dla wszystkich,,.

Każdy przechodzi to inaczej....a ja to już w ogóle...

 

Na razie i tak ledwie ruszam ręką, tak mnie serce i łopatka aż prawa boli.

Trzeba poczekać.

I tak oberwę od wszystkich stron...ale to mniejsza

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @olo 14 stycznia 2020 11:12
14 stycznia 2020 11:16

Kontakt z Bogiem niesie małodusznym dużo bólu

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Grzeralts 14 stycznia 2020 11:00
14 stycznia 2020 11:16

Nie ma skrótów...tak.

.

 

zaloguj się by móc komentować

olo @Grzeralts 14 stycznia 2020 11:00
14 stycznia 2020 11:39

ja tego nie czuje, moze napisz skad wiesz - jakies doswiadczenie

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @olo 14 stycznia 2020 11:39
14 stycznia 2020 12:10

Wolałbym bez szczegółow osobistych. W każdym razie przestrzegam przed rozwiazywaniem problemów z psychiką za pomocą pracy nad duchowością. Akurat jezuici zajmują się jednym i drugim, więc to w tym sensie dobra ścieżka, zeby iść do nich po radę. Ale naprawdę poważne korzyści odniosą ci, którzy rozważają drogę kapłańską lub zakonną. 

zaloguj się by móc komentować

olo @Grzeralts 14 stycznia 2020 12:10
14 stycznia 2020 12:37

to moze inaczej, bo piszesz do mnie receptami

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Grzeralts 14 stycznia 2020 12:10
14 stycznia 2020 12:54

Nie...poważne korzyści są różnego rodzaju. Tzn Bóg wie co jest dla Osoby najpotrzebniejszą korzyścią. Ludzie patrząc z zewnątrz na kogoś po ćwiczeniach mogą uważać że co on ona tam robił?

.

I pewne problemy z psychiką jak najbardziej można rozwiązać. Gdy Bóg stanie na właściwym miejscu w oczach Osoby.... są sprawy które wyskakują na właściwe miejsce.

Nie mówię o chorobach psychicznych oczywiście.

.

 

zaloguj się by móc komentować

olo @Maryla-Sztajer 14 stycznia 2020 11:15
14 stycznia 2020 13:13

poczekam,  zrob tak zeby nie bolalo

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @olo 14 stycznia 2020 12:37
14 stycznia 2020 13:36

Notka ma tytuł "Optymizm i dobra energia." Rekolekcje ignacjańskie to coś znacznie potężniejszego niż optymizm i dobra energia. Jak zajrzysz do dyskusji, która była jej inspiracją, to tam też jest tylko malutki wycinek tego, do czego może być przydatna duchowość ignacjańska. Rozwijanie duchowości, obojętną metodą to droga. Długa i w sumie trudna, wymagająca czasu, wysilku, prowadzenia i jakiejś przyczyny, że ktoś na nią wstępuje. Nie wyobrażam sobie, żeby np.ojciec rodziny na nią wstępował. Ale faktycznie, taki jeden tydzień u Jezuitów może być pomocny każdemu "zwyklakowi", zwłaszcza w wybranych przypadkach. Jednak wyborów sztandaru pod którym służymy i tak dokonujemy codziennie, a podstawowe "narzędzia wyboru" są w parafialnym kościele. Takie są moje przemyślenia i doswiadczenia. A chęć zamknięcia się na tydzień w klasztorze może być zwyczajnie pokusą. 

W każdym razie takie decyzje trzeba solidnie rozważyć, najlepiej przed Najświętszym Sakramentem i uzyskać jasne, wolne pozwolenie bliskich.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @olo 14 stycznia 2020 13:13
14 stycznia 2020 14:06

Żeby nie bolało?

Powiem Panu.....to było ponad 10 lat przed tymi moimi ,, dziwacznymi,, ćwiczeniami Ignacjańskimi. Czytałam już św Jana od Krzyża i coś tam jeszcze.

Rozumiałam rozumem, że Jan spotkał Boga Żywego.

I w rozmowie z misjonarzem, na urlopie w Polsce, zachciało mi się to powiedzieć głośno. Ponieważ rozmawiając coś tam robiłam, wyszło tak że zdanie: ,,jakież to uczucie wiedzieć że Bóg widzi mnie przezroczystą!!!,, powiedziałam stojąc przed ścianą szklaną...

... zobaczyłam że spotkanie św Jana  z Bogiem dało Janowi świadomość ...jasne rozeznanie że jest ,, przejrzany na wylot,,....

Że nic, najmniejszy kącik z zamiecionym na potem brudnym uczynkiem, nie jest Bogu nieznany.

Co innego o tym wiedzieć teoretycznie z katechezy. 

Co innego doznać tego bycia dokumentnie prześwietlanym.....non stop...

Mnie ta świadomość ..... przeraziła i zabolała.

Rekolekcje to było potem i inaczej wyglądało Spotkanie, bo już poznałam ten ból....wstyd okropny że coś mam ,,po kątach,,.

Ale to nie znaczy że ćwiczenia były łatwiejsze.....po prostu każdy ma inaczej.

 

Więc tego że nie zaboli ja nie zagwarantuję.

Noooo...po prostu napiszę najbardziej formalnie o tych 2 sztandarach.

A czy kogo zaboli...czy wzruszy ramionami że gupia baba...

.

Na dziś do widzenia. Muszę coś zrobić z bolącym sercem.

.

 

zaloguj się by móc komentować

olo @Grzeralts 14 stycznia 2020 13:36
14 stycznia 2020 21:45

wspomniana ksiazke mam akurat z kosciola, tak to czasami z narzedziami bywa.

nie zalaczono do niej ostrzezen; po stanie kartek, wiec powierzchownie oceniam, ze wiekszosc skonczyla na uwagach wstepnych, a czesc dotarla do drugiego tygodnia.

w kazdym razie wezme twoje rady i zobacze co przyniesie notka maryli

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @olo 14 stycznia 2020 21:45
15 stycznia 2020 06:28

Próbuj. To finalnie jest kwestia personalnej relacji - Twojej z Bogiem. 

zaloguj się by móc komentować



zaloguj się by móc komentować