-

Maryla-Sztajer : Ja z Czeladzi - próba autobiografii

Nitria, Kellia (Cele) i Sketis - i świat poza Doliną Nitryjską

http://maryla-sztajer.szkolanawigatorow.pl/pustynia-anachoreci-i-asceci-ojcowie-pustyni-czyli-kto

http://maryla-sztajer.szkolanawigatorow.pl/agodni-abba-na-surowej-pustyni-

.

Dolina Nitryjska to obszar położony w depresji na lewym brzegu Delty Nilu.

Wędrując dalej podróżnik zagłębia się w coraz bardziej nieprzyjazną Pustynię Zachodnią. Jak nieprzyjazny musiał się wydawać ówczesny świat, że znaczna liczba ludzi tam właśnie szukała spokoju. 

O sytuacji polityczno-gospodarczej tamtych wieków pisze na SN kolega Stalagmit. Przypomnę więc tylko kilka zapewne i tak znanych czytelnikowi faktów.

Trwa jeszcze ciągle, choć trzęsie się w posadach, Imperium Rzymskie. Mamy już mocno wyodrębnioną drugą obok Rzymu stolicę - Konstantynopol. Od 330 roku.

Teodozjusz I Wielki w 395 podzielił Imperium, podobno dla ułatwienia zarządzania, na część zachodnią i wschodnią. Egipt któremu się przyglądamy to ta część wschodnia. W 451 mamy sobór chalcedoński. Zachowano prymat Rzymu ale zwrównano patriarchat i papiestwo pod względem przywilejów porządku kościelnego.

Następne wieki to schizma akacjańska i schizma Focjusza. Oraz znacznie później, w 1054 ostateczny rozpad.

Nie będę się tutaj zajmować tymi tematami, chcę jedynie zwrócić uwagę że kształtowanie się duchowości Ojców Pustyni jak i rozwój życia monastycznego w następnych wiekach przypadają na czasy wielce niespokojne.  Ta uwaga wydaje mi się konieczna dzisiaj gdy tak niepokoimy się o losy Kościoła Katolickiego.

Czasy zawsze były trudne jednak znaczne grupy ludzi za priorytet uważały czytanie, rozważanie i głoszenie nauki Jezusa Chrystusa.

.

W VI wieku mamy na Pustyni Zachodniej taką oto sytuację: najbliżej ośrodków miejskich położoną Nitrię, około 18 km ku południowemu zachodowi - Cele, jeszcze około 50 km dalej w pustynię - Sketis.

Wobec opisanych już warunków bytowania człowieka na tym terenie jasne jest, że Sketis było miejscem odpowiednim dla najbardziej zdeterminowanych do ascezy osób. Wspomniany już św Antoni cieszył się taką estymą na pustyni, że przy zakładaniu tych coraz odleglejszych siedlisk był proszony o przybycie by nowe miejsce uświęcić swoją obecnością. 

Założona przez ucznia św Antoniego - Ammuna - Nitria stała się szybko pokaźnym zbiorowiskiem. W centrum był kościół, ale też piekarnia, hospicja dla odwiedzających i dom dla chorych.

Prawdziwy tłum przebywających tam stale lub z wizytą ludzi szybko stał się nieznośny dla pierwszych ojców-osadników. Z aprobatą św Antoniego założono więc Cele (Kelia) odległe o niecały dzień drogi od Nitrii. Ci którzy się tam przeprowadzili mogli jak to opisuje jeden z apoftegmatów wybrać się do kościoła w Nitrii po śniadaniu i spokojnie przed wieczorem zdążyć na miejsce.

Wokół tych wędrówek między pustelniami i związanych z nimi przygód dobrych i nie za bardzo dobrych, osnuta jest spora część apoftegmatów. Są też teksty nazywane Filokalia które zostały zachowane w tradycji kościoła wschodniego. Są i dla nas dostępne dzięki wydawnictwu ojców Benedyktynów z Tyńca.

Dodatkowo już od wielu lat dysponujemy wynikami badań archeologicznych prowadzonych w Celach. Materiał dostarczony nam dzięki tym badaniom jest bardzo ciekawy. Gdy myślimy o skromnym i pełnym wyrzeczeń życiu osobistym pustelników, warto wiedzieć że swoje otoczenie, kościoły i kaplice uczynili prawdziwymi dziełami sztuki. 

Malowidła tryumfujących wielobarwnych krzyży we wnękach ozdabiano kwiatami (pustynia !) i kosztownościami. Skierowanie myśli ku Bogu zaowocowało ogromnym artyzmem zdobień miejsc kultu. 

Skąd środki na takie dzieła? Zajęła się tym tematem prof. Ewa Wipszycka z Uniwersytetu Warszawskiego i są jej prace na tematy gospodarcze tamtego obszaru.

 

Nawet jednak Cele okazały się dla niektórych pustelników zbyt bliskie świata.

Makary Egipski osiadł jeszcze dalej. Miejsce to, dziś po prostu miasto, nazywa się Wadi Natrum. Pierwotnie - Sketis.

Wadi Natrum to w wolnym tłumaczeniu dolina z sodą. Sodą oczywiście zawartą w kilku otaczajacych to miejsce jeziorach. Ówczesne sposoby pozyskiwania sody na potrzeby gospodarki Egiptu, jak też dokopanie się metodą czasem kilku prób do pokładu niezasolonej zdatnej do picia wody to osobny temat.

 

Jako ciekawostkę podam, że w 1842 w tamtejszym klasztorze św Marii Deipara odnaleziono tzw palimpsest Kodeksu Nitryjskiego a w nim Ewangelię św Łukasza.

 

Już kilka razy pisałam, że pustelnicy z Pustyni Zachodniej nie chcieli i nie mieli spisanych reguł życia. Nie oznacza to absolutnie istnienia dowolnego i anarchicznego zbiorowiska świętych indywidualności. Absolutnie nie. Po pierwsze praktyka życia jednak we wspólnocie, mimo odległości między siedzibami, wytworzyła twardy kodeks praktyczny. I kary za jego złamanie, gdy już do tego doszło były twardo egzekwowane. Uwięzienie a w ostateczności wydalenie ze wspólnoty.

Poza tym każdą grupą opiekował się prezbiter miejscowego kościoła. Był on faktycznym, choć bez jakiejś prawnej podkładki, przywódcą konkretnej grupy.

I nad wszystkim, jak wspomniałam w pierwszym tekscie, czuwał biskup z Aleksandrii. Nie ma mowy o "radosnej twórczości" w dziedzinie odczytywania Ewangelii. 

Gdy w koło walił się dawny, pogański świat, upadało Imperium, myślę że dużą ulgą dla Ojców na Pustyni jak i dla ludzi idących za nimi była możliwość tworzenia enklaw porządku opartego na jasnych zasadach i dającego nadzieję życia wiecznego.

Oczywiście te formy życia nie mogły istnieć bez końca w zmieniającym się świecie. Równolegle powstawały klasztory bliskie naszemu rozumieniu tego słowa. Ale i semianachoreci musieli około VII wieku zacząć żyć bliżej siebie, z przyczyn ekonomicznych zapewne. Ale i chronili się za murami przed nasilającymi się najazdami Beduinów. Sketis zostało otoczone murami. Konkretnie: cztery wspólnoty i cztery ufortyfikowane klasztory zastąpiły swobodę wędrowania w pustynię, gdzie oczy poniosą - byle tylko był dostęp do wody pitnej.

 

Świat ewoluował w kierunku życia cenobitycznego.

Opowiem o tym w kolejnej części a potem wrócimy do świata anachoretów, by ledwie zarysowanym do tej pory sprawom przyjrzeć się bliżej. 

.

 

 

 



tagi: ojcowie pustyni egipt 

Maryla-Sztajer
13 czerwca 2018 20:24
1     187    5 zaloguj sie by polubić
komentarze:
MarekBielany @Maryla-Sztajer
13 czerwca 2018 23:22

Szczęść Boże !

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować