-

Maryla-Sztajer : Ja z Czeladzi - próba autobiografii

Łańcuchy na skrzyżowaniu...

.

Miejsce akcji to dawny adres ul. Będzinska  10. Czeladź. 

Dzisiaj w tym punkcie wjeżdża się do miasta samochodem od strony Będzina, na obszernym ni to rondzie ni to skrzyżowaniu jedzie prosto czyli w lewo i po niecałych 10 minutach już są Siemianowice Śląskie.  Jeśli pasażerowie nie popatrzą przy stacji benzynowej do tyłu i do góry, to nawet nie zauważą masywu kościoła nad miastem. 

.

Ta Będzińska 10 to adres szkoły podstawowej nr 1. Historycznej, kultowej jak się dziś mówi. I zburzonej wraz z sąsiednią bardzo porządną kamienicą, mieszczącą obszerną księgarnię i sklep papierniczy. 

Jako że miejsce było narożnikiem dwu ulic, szeroki chodnik, prawie placyk z klombem różanym w centrum, był od ruchliwego skrzyżowania oddzielony łańcuchami. 

Przez to miejsce jechał i wyścig pokoju i tow. Breżniew. 

Na co dzień jednak brać szkolna siadywała na łańcuchach, zanim jedni poszli Grodziecką do bloków inni w stronę Staszica...

Wiele wspomnień ważnych...Kilka lat temu koleżanka przypomniała mi, bo tego nie zapamiętałam, rozmowę długą....Już było po maturze. Czerwiec, róże na klombie, ja w przelocie z Wrocławia. Przysiadłam czekając pewnie aż T.M. skończy.

Tłumaczyła koledze żeby jednak zdawał na studia zamiast marnować się idąc do zakonu. Nic mnie jego decyzja nie obchodziła. Nigdy się nikomu nie wtrącałam...

Cała sytuacja została mi przypomniana i okazało się że on w tym bardzo starym zgromadzeniu osiągnął najwyższe godności itp....A T.M. szukała u niego po latach  porady duchowej. 

:)

.

Moje  z tego miejsca wspomnienie jest dramatyczne w całkiem innym duchu.

Ostatnio na SN pojawia się temat stosownosci lub niestosowności. I tak chodzi za mną tamta historia. 

Też był czerwiec. Bo na klombie były te róże a my łaziliśmy w koło szkoły wyczekując końca roku szkolnego.

Chyba kończyłam szóstą klasę albo już siódmą? 

Bardzo nam się podobał jeden kolega. Poważniejszy niż reszta chałastry. Może powtarzał klasę? 

W każdym razie muszę tu dodać iż była z mieście tzw banda Nanaków. Oni się trochę inaczej nazywali ale wszyscy czemuś przekręcali. Głównie to byli dwaj bracia bardzo podobni do siebie. Otóż na szkolnym podwórku ktoś krzyknął, że jeden z braci leje tego naszego ulubieńca przed księgarnią. Kto mógł rzucił się do płotu....ja aż wyszłam pod księgarnię. Tyle że po drugiej stronie klombu.

Z dzisiejszej perspektywy powiem tak. Ten nasz kolega nijak nie dorównywał  umiejętnościami w bójce owemu Nanakowi. 

Chyba jednak coś im zawinił. Zachował się w  tej sytuacji bardzo stosownie. Wszyscy patrzyli. Dość zawzięcie markował bójkę. Ale ewidentnie markował. Oberwał chyba mniej dzięki temu. Nanak nie mógł sobie też na zbyt wiele pozwolić by go jednak milicja nie usadziła. 

Nikt dorosły nie wyszedł w tym czasie z księgarni mającej przecież dwa ogromne okna.

Nanak po chwili poszedł w stronę Rynku, kolega nasz zaś wycierając krwawiący nos w rękaw, poszedł gdzieś przez szkolne podwórze i dziurą w płocie na skróty w stronę domu, na Piaski.

Stałam chwilę na tym chodniku i mogę teraz tylko fantazjować. Choć ogromnie go lubiłam nie pobiegłam za nim z chusteczką do nosa. 

Może dlatego że nie było jeszcze jednorazowych.  Krew na bawełnianej spowodowała by śledztwo w domu? 

Pewne że gdybym się wyrwała z tą pomocą kolega nigdy by mi nie darował.

.

Jeszcze jesienią przyjechała do miasta karuzela.

Taka wysoka z krzesłami na łańcuchach. Z muzyką jakąś. Zwyczajowo stanęła przy Grodzieckiej. 

Okropnie się tego wirowania bałam. Chodziłam tylko patrzeć. Któregoś dnia wyjęłam pieniądze z kieszeni i kupiłam bilet. 

Siadłam na metalowym krzesełku. Jeszcze nie zapinałam łańcucha zabezpieczającego gotowa machnąć ręką na bilet i uciec.

Los jednak chciał bym tego nie zrobiła. Gdzieś z cienia wyszedł Nanak. Usiadł na sąsiednim krzesełku. No teraz to już nie honor było mi wstać. Zapięłam się. Chłopak przekornie chyba złapał na oparcie mojego krzesełka i już mechanik włączył muzykę i uruchomił karuzelę. Te łańcuchy zgrzytały, różne pary które wcześniej pozakręcały swoje łańcuchy teraz niebezpiecznie je w locie rozkręcały. 

W tym wszystkim trzymana przez kogoś czułam się chyba bezpieczniej? 

W każdym razie już na ziemi Nanak sobie zwyczajnie poszedł. Chętnie bym sobie przypomniała czy kiwnął np głową?  Czy cokolwiek...?

No ale nie pamiętam. 

To oczywiście Czeladź. Zanim doszłam do domu, już wiedziano. W czasach bez telefonów  :))

O tamtej bójce pod księgarnią zresztą wtedy też...

 

Ale chyba zachowałam się dobrze, bo nikt nie patrzył na mnie z wyrzutem. 

Jakoś te łańcuchy ze skrzyżowania i te skrzypiace karuzeli mam razem w pamięci. 

A Nanak zabił się kilka lat później na motorze. 

 

  :)

 

 

 

 

 

 



tagi:

Maryla-Sztajer
9 kwietnia 2019 17:02
29     923    6 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Maryla-Sztajer @Maryla-Sztajer
9 kwietnia 2019 22:01

https://m.fotopolska.eu/Bedzinska_10_Czeladz

W uzupełnieniu jedyne zdjęcie szkoły jakie znalazłam..

.

 

zaloguj się by móc komentować

olo @Maryla-Sztajer
9 kwietnia 2019 22:14

ja, razem z karuzela mam w pamieci kino objazdowe

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @olo 9 kwietnia 2019 22:14
9 kwietnia 2019 22:24

https://m.youtube.com/watch?v=DvA3xupBnpo

To stuletni zabytkowy budynek kina w Czeladzi. 

Tam widziałam Przeminęło z wiatrem. 

8 i pół..

.

Żal 

.

 

zaloguj się by móc komentować

klon @Maryla-Sztajer 9 kwietnia 2019 22:24
9 kwietnia 2019 22:44

"Cinema Paradiso" ...... w pierwszych sekundach "zobaczyłem".

Nieuchronne ....ale gdy Kochamy to zostawiamy ślad!
Zawsze :-)

 

zaloguj się by móc komentować

Paris @Maryla-Sztajer
9 kwietnia 2019 23:07

Z karuzelami, Pani Marylko...

... to ja mam jak najgorsze wspomnienia.  Bardzo dawno temu pewnego 15 sierpnia na Matki Boskiej Zielnej w Niepokalanowie byl odpust - i do dzisiaj jest... ale z okazji tego swieta w tamtym czasie pojawialy sie rozne stragany, gdzie mozna bylo kupic obwarzanki, panska skorke czy piekne, kolorowe wiatraki albo pilke na gumce... mozna tez bylo postrzelac sobie na strzelnicy, ale ja bylam za mala wtedy...

... no i wtedy byla tez karuzela lancuchowa... to byla niesamowita atrakcja i bardzo chcialam byc na tej karuzeli... stanelismy - ja, siostra i brat z rodzicami w kolejce... i trzeba trafu, ale karuzela normalnie zaczela sie rozpadac - doslownie,  lancuchy zaczely sie zrywac i ludzie zaczeli spadac z krzeselek... cale szczescie, ze karuzela nie nabrala szybkosci, bo naprawde mogloby dojsc do strasznej tragedii, a tak skonczylo sie na obrazeniach i karetkach pogotowia...

... przez to - w koncu traumatyczne zdarzenie - omijalismy potem wszystkie karuzele lancuchowe... ale znowu trzeba trafu i "skusilam sie" dopiero na karuzele lancuchowa w Rennes... no i bylo super, zaliczylam chyba z 5 kolejek albo wiecej  !!!

zaloguj się by móc komentować

olo @Maryla-Sztajer 9 kwietnia 2019 22:24
9 kwietnia 2019 23:10

niestety, wyglada jak skazaniec

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @klon 9 kwietnia 2019 22:44
9 kwietnia 2019 23:18

To skrzyżowanie w tytule. ..to cytat z Pana komentarza o położeniu Polski na skrzyżowaniu. .

.

Zawsze oczywiście 

.

 

zaloguj się by móc komentować


Maryla-Sztajer @Paris 9 kwietnia 2019 23:07
9 kwietnia 2019 23:23

Tak było i dlatego się bałam. Gdyby nie poczucie honoru to bym raczej wstała zrezygnowała. 

Potem najwspanialsze były w Beach Haven New Jersey. Nie skusiłam się. 

Gdyby nie Nanak trzymający za oparcie krzesełka. ..;)))

.

 

zaloguj się by móc komentować

Paris @Maryla-Sztajer 9 kwietnia 2019 23:23
10 kwietnia 2019 00:02

Rzeczywiscie, ze...

... ta karuzela w Rennes to w zaden sposob nie mogla sie rownac do tej w Niepokalanowia... to byla nowka, solidna, a lancuchy byly wzmocnione, w zaden sposob nie bylo mozliwe aby mogly sie zaplatac, zabezpieczenia w krzeselkach rowniez byly fest... chyba tylko to przesadzilo, ze nie moglam oprzec sie pokusie aby byc na karuzeli, ktora zawsze byla jakims tam niespelnionym, dzieciecym  marzeniem.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Paris 10 kwietnia 2019 00:02
10 kwietnia 2019 06:38

Ta czeladzka karuzela była co roku. Górnicy z Grodzieckiej pilnowali montażu bo ich dzieci jeździły. Tam było bezpiecznie. Przecież by mnie w domu ochrzanili. Byłam bardzo pilnowana przez system ciotek i kuzynek:))

Po prostu bałam się hałasu i wysokości. Stąd dostałam pieniądze na bilet. A i tak bym pewnie uciekła gdyby nie ten łobuz.

Czyli i łobuzy się przydają..

I ta sława  :))) koleżanki chyba zazdrosciły...:))

No ale ja byłam  ,,tą panienką " ...to chyba Nanaka honor spotkał ....Ale i on po swojemu okazał mi szacunek...

Teraz to nawet trudno komuś objasnić co tam naprawę kto myślał. Choć dla nas było czytelne. 

To właśnie te zachowania właściwe...

.

zaloguj się by móc komentować

tadman @Maryla-Sztajer
10 kwietnia 2019 09:56

Wesołe miasteczko to było coś. Karuzela była dobrym miejscem na zaczepki panien przez młokosów. Sadowili się na krzesełku za wybraną panną, jak Nanak lub okręcali swoje łańcuchy wokół łańcuchów panny. One piszczały, karuzela się kręciła, a ci na dole mieli na co patrzeć. Wspomniana strzelnica to też był sposób na dziewczyny. Jeśłi któryś dobrze strzelał na strzelnicy to wybranej pannie ofiarowywał ustrzelony kwiatek z kolorowych piórek. Dla młodszych oprócz rzeczy wymienionych przez Paris był gabinet krzywych luster. Dzisiaj taka plebejska zabawa nie chwyci. :)

zaloguj się by móc komentować

olo @Maryla-Sztajer 9 kwietnia 2019 23:19
10 kwietnia 2019 13:25

tak jakby przestrzen publiczna skurczyla sie sie do - smartfona?

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @tadman 10 kwietnia 2019 09:56
10 kwietnia 2019 13:39

Wiesz...mnie w tekście chodzi jak zawsze...O moją tożsamość. 

Masz na banerze bloga:...próba autobiografii

:)

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @olo 10 kwietnia 2019 13:25
10 kwietnia 2019 13:41

Z tym budynkiem jest afera..ktoś kupił i trzyma działkę. To trzeba wpisać do rejestru zabytków. 

Tak się udało że szkołą na Skałce czyli na Saturnie. Pisałam o tym w Okradzionym Mieście..taka migawka...

.

 

zaloguj się by móc komentować

olo @Maryla-Sztajer
10 kwietnia 2019 14:04

no nie wiem, mnie przez konserwatorow slowo zabytek z cela smierci kojarzy

´okradzionym miescie´ nie czytalem, to bylo na blogu?

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @olo 10 kwietnia 2019 14:04
10 kwietnia 2019 14:23

Nie. Facet czeka aż stan techniczny każe wyburzyc i będzie wolna działka. Na filmie widać usytuowanie. Przy moście przez Brynicę na tej trasie przelotowej o której na początku bloga..to już wylot na Siemianowice...

...wolna działka..

.

A w szkole Na Skałce po wpisaniu na listę zabytków stało się jasne że budynek musi zostać..I jakaś spółka lekarzy odnowiła i działają. Super. Po to powstał ten budynek by żyć. 

Tam była od końca XIX wieku szkoła podstawowa. Mama tam chodziła..I Babunia. 

Potem zespół szkół górniczych. 

I teraz też żyje..

.

Okradzione Miasto to mój tekst w rosyjskiej SN.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @olo 10 kwietnia 2019 14:04
10 kwietnia 2019 14:29

http://natusiewicz.pl/nawigator/nawigator-12s/

...W Żydowskiej SN. Tu można przeczytać tekst.

W rosyjskiej jest też mój artykuł.  Tam jest wspomniany budynek kina..jako straży pożarnej  budowany min przez księdza Pienkowskiego. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

olo @Maryla-Sztajer 10 kwietnia 2019 14:23
10 kwietnia 2019 17:51

dziekuje, przy najblizszej okazji zweryfikuje sobie to zycie

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @olo 10 kwietnia 2019 17:51
10 kwietnia 2019 20:28

Będzie dobrze  

:)

.

 

zaloguj się by móc komentować

Paris @tadman 10 kwietnia 2019 09:56
10 kwietnia 2019 21:36

I chyba tak jest do dzisiaj...

... ze do wesolego miasteczka schodza sie i dzieci i mlodziez, i dorosli.  Tak i ja ze znajomymi Polakami w Rennes poszlismy wtedy do niego... byla przepiekna, sloneczna pogoda, byla ta lsniaca nowoscia karuzela na ktora weszlam z pelnym niepokoju sercem pierwszy raz w zyciu - i ostatni... ale byla tez fajna strzelnica, a przy niej mnostwo ludzi.  Jeden z kolegow, taki Jarek postanowil ustrzelic mi najladniejsza maskotke... byla ogromna rywalizacja o nia, bo chetnych na nia bylo bardzo duzo panow i pan... wszyscy strzelajacy mieli w tamtym dniu wielkiego pecha,  ale Jarek tak sie zawzial, ze w koncu ustrzelil te maskotke.  Po jakims czasie dopiero mi sie przyznal, ze na te maskotke "wystrzelal" chyba ze 150€  !!!

Tak wiec, nie jestem pewna do konca czy dzisiaj ta "plebejska zabawa nie chwyci"... a moze jednak by chwycila.

 

zaloguj się by móc komentować

Paris @Maryla-Sztajer 10 kwietnia 2019 13:41
10 kwietnia 2019 21:40

Bardzo mozliwe...

...  tym bardziej, ze juz raz sie udalo... to dosc powszechny obecnie sposob pozyskiwania gruntow.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Paris 10 kwietnia 2019 21:36
11 kwietnia 2019 09:23

To wszystko dla miłośników.  Ja mam nadwrażliwość słuchu. A to są głośne miejsca,  więc nie...

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Paris 10 kwietnia 2019 21:40
11 kwietnia 2019 09:25

Śledzę już to co tam się dzieje dla porządku. 

Mój pejzaż serdeczny drogi już nie istnieje 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Tytus @Maryla-Sztajer
12 kwietnia 2019 11:05

Łobuz (po mojemu baciar) jest bardzo potrzebny.

Gdyby politycy od zagranicy byli łobuzami, to Polska byłaby rondem, które wszyscy objeżdżają, a nikt nie wjedzie, bo wypadek gotowy.

No ale mało kto uczy dziś mądrego ryzyka.

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Tytus 12 kwietnia 2019 11:05
12 kwietnia 2019 11:29

O tym właśnie napisałam. 

O tym jest tekst.

 

Dziękuję za ten komentarz. Chyba już dam spokój z pisaniem. 

Serdecznie Pana pozdrawiam 

.

 

zaloguj się by móc komentować

tadman @Maryla-Sztajer 10 kwietnia 2019 13:39
12 kwietnia 2019 11:29

Coś mi się widzi, że szło Ci o oswajanie łańcuchów i to nie tylko tych z karuzeli, ale w tym celu, jak zauważasz, zawsze potrzebna jest pomoc . :)

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @tadman 12 kwietnia 2019 11:29
12 kwietnia 2019 12:20

Każdy czyta po swojemu. Ostatnią rzeczą z mojej strony jest opowiadanie anegdot 

:)

.

 

zaloguj się by móc komentować

Tytus @Maryla-Sztajer 12 kwietnia 2019 11:29
12 kwietnia 2019 12:27

Proszę nie przestawać, to byłby zły pomysł.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować